O mnie
Moja przygoda z kotami norweskimi leśnymi rozpoczęła się dużo wcześniej niż podjęłam decyzję o zakupie kota. Najpierw poznałam piękne koty moich znajomych, które urzekły mnie... hm czym?? Ciężko stwierdzić, norweg zachwyca całym sobą, jego postura, włos, dostojność. Jest to kot obok którego nie można przejść obojętnie.
W listopadzie 2004r. podjęłam decyzje o spełnieniu marzenia - zakupie kotka ukochanej rasy.
Zrządzeniem losu Eliza Seemann - hodowla Psotnik*Pl - miała miot po rewelacyjnych rodzicach CH Caya z Sosnowego Boru*PL oraz EC Odin de la Cachouteba*F.
Mój wybór padł na przepiękną koteczkę – Funię (czarny szylkret srebrzysty pręgowany tygrysio z białym).
I tak w niedzielne popołudnie 28.11.2004. - po swojej pierwszej wystawie - Funiusia dołączyła do mnie i moich kotów (Juniora oraz Klakiera). Od początku podbiła moje serce. Mała pluszowa kulka biegała po mieszkaniu zaczepiając wszystkich, rozma-wiała z każdym kto tylko chciał ją wysłuchać.




